Artykuł

Opiniowanie, ukryte cechy nieruchomości, geokodowanie - na szkoleniu w Oświęcimiu

Zakończyło się kolejne szkolenie, zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Rzeczoznawców Majątkowych, którego przewodnim tematem była treść art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Artykuł 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami obszerny nie jest - zaledwie 5 ustępów – jest jednak niezwykle istotny w kontekście „życia" w obrocie prawnym operatu szacunkowego, oraz stowarzyszenia oceniającego taki.
Spotkanie miało wyjaśnić, czy opiniujący przeprowadzanymi czynnościami wypełniają zalecenia wynikające z przepisu prawa, czy czynią to w sposób zgodny z przepisem prawa, ew. w „nadmiarze".
Spotkanie miało wyjaśnić, gdzie znajdują się granice prac zespołu opiniującego operat szacunkowy, czy są one postrzegane rozważnie, czy nie bywają przekraczane.
Temat jest ważki, wraż- i drażliwy, zaś czas – jak zwykle - okazał się być zbyt krótki.
W głowach zaległy nie zadane pytania, które – póki co - już pozostaną bez odpowiedzi.
Również konkluzja: należy oceniać rozważnie i ostrożnie, w granicach prawa, należy to robić tak, aby móc się wówczas wybronić, gdy samemu zostanie się „ocenionym".
To wszystko działo się w piątek, przed piątkiem był czwartek, po piątku przyszła sobota. Te dni przyniosły ze sobą emocje, wcale nie mniejsze, niż te piątkowe.

We czwartek:
Czterech naszych kolegów, czterema różnymi sposobami (opartymi o podstawy wiedzy matematycznej), pracując na tym samym zbiorze danych, postawiło sobie za cel odszukanie w zbiorze danych transakcji „ukrytej" cechy rynkowej. Wszyscy ją odnaleźli (z mniejszym lub większym błędem, zawierającym się w granicach błędu statystycznego).
Różnice w oszacowaniu były niewielkie - 1-2% w przypadku metod wykorzystujących oprogramowanie statystyczne [XLStat], oraz przy użyciu metody polegającej na unitaryzacji reszt powstałych z wyestymowanego modelu ekonometrycznego. Większy błąd powstał przy użyciu nakładki Solver programu Excel. Tutaj, aby uzyskać prawidłowy wynik, potrzebna jest „wprawa" w posługiwaniu się programem, również niezwykła staranność, tak, bowiem funkcja RENGLINP „odwrotnie" składa w komórkach obliczone współczynniki cech rynkowych - wystarczy chwila nieuwagi i wynik „wyjść" może zupełnie nieadekwatny do danych wejściowych – co jednak nie wynika z niedoskonałości narzędzia, lecz jedynie z nieuwagi operatora.

Największe emocje przyniosła jednak sobota.
Ćwiczyliśmy - przy aktywnej pomocy kolegów potrafiących już tę „sztukę" - geokodowanie transakcji, tworzenie map cenności, określanie dokładnych danych geograficznych transakcji.
Były to jednak dopiero początki. Przyszłość przed nami!
W zaciszu naszych biur mamy zadanie do wykonania. Mamy sami podjąć próbę geokodowania danych, którymi dysponujemy, tak, aby podczas najbliższego spotkania postąpić kolejny krok do przodu.
C.d.n. w czerwcu ....

WRÓĆ NA GÓRĘ